No i co?!
Moja teoria się sprawdza!
Drugi dzień po urodzinach i jest co najmniej dwa razy lepiej niż w ich dniu.
Dwa wina na moje zdrowie, dwie godziny rozmowy, dwie rozmówczyni, z których jedna przysnęła ;) (ale to wybaczam, biorąc pod uwagę dynamiczną wielotematycznosć rozmowy niekoniecznie popularnej), no i dwa autobusy, które w toku dyskusji uciekły.
Jesli ten postęp ma mieć charakter geometryczny, to już niebawem będę w stanie euforii :)
Nie taka zła ta 30ka :)
Fajnie, że tak pozytywnie odbierasz swoje urodziny! Też zauważyłam, że czasem po hucznych obchodach przychodzi chwila refleksji i zdrowie też zyskuje na znaczeniu. Swoją drogą, jeśli ktoś myśli o poprawie stanu zdrowia czy rekonstrukcji, to może być zainteresowany artykułem o https://carolina.pl/klinika-ortopedii-i-traumatologii/biodro/artroskopia-stawu-biodrowego/. Ciekawe jak to wygląda w praktyce!
OdpowiedzUsuń