Wczoraj wspominałam Roberta. Przypomniała mi się czerwcowa sobota roku 2009, kiedy składałam mu życzenia na 30-te urodziny i wręczyłam tomik poezji Księdza Twardowskiego. Był zaskoczony. Pytał: "Skąd wiedziałas?".
Nie znał mnie, choć stałam otwarta dla niego od zawsze. Nie widział zmian w ludziach. Zapamiętywał ich takimi, jakimi byli, gdy ich poznawał w pierwszych emocjach. Był bardzo skupiony na sobie, ale to rodzaj pancerza na potężną i miekką wrażliwosć.
Bylismy przyjaciółmi. Dosć trudnymi dla siebie, ale bylismy.
Na tomiku napisałam:
"Odliczaj godziny życia nie lata i jesli JESTES, to BĄDŹ całym sobą TERAZ i TU."
Miałam nadzieję, że zdąży zrozumieć, że nie warto spalać się tak dla pracy, że nauczy się żyć poza nią, że spokój można osiągnąć inaczej. Jego całe dojrzałe życie było jak okres moich studiów - wieczny stres, zmierzanie się ze sobą i swiatem, zbyt poważne traktwoanie wszystkiego - wręcz smiertelnie poważne (próbował popełnić samobójstwo na drugim roku).
Doktorat, który kończył i zraniona miłosć zabrały mi go. Jego serce nie wytrzymało i w grudniu 2009 roku przestało bić.
Pewnie nie zdążył odliczyć żadnej z tych godzin, o których pisałam...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 30-te urodziny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 30-te urodziny. Pokaż wszystkie posty
środa, 22 września 2010
czwartek, 16 września 2010
14+2
No i co?!
Moja teoria się sprawdza!
Drugi dzień po urodzinach i jest co najmniej dwa razy lepiej niż w ich dniu.
Dwa wina na moje zdrowie, dwie godziny rozmowy, dwie rozmówczyni, z których jedna przysnęła ;) (ale to wybaczam, biorąc pod uwagę dynamiczną wielotematycznosć rozmowy niekoniecznie popularnej), no i dwa autobusy, które w toku dyskusji uciekły.
Jesli ten postęp ma mieć charakter geometryczny, to już niebawem będę w stanie euforii :)
Nie taka zła ta 30ka :)
Moja teoria się sprawdza!
Drugi dzień po urodzinach i jest co najmniej dwa razy lepiej niż w ich dniu.
Dwa wina na moje zdrowie, dwie godziny rozmowy, dwie rozmówczyni, z których jedna przysnęła ;) (ale to wybaczam, biorąc pod uwagę dynamiczną wielotematycznosć rozmowy niekoniecznie popularnej), no i dwa autobusy, które w toku dyskusji uciekły.
Jesli ten postęp ma mieć charakter geometryczny, to już niebawem będę w stanie euforii :)
Nie taka zła ta 30ka :)
środa, 15 września 2010
14+1
Wczoraj były moje dzisiejsze urodziny.
Cały dzień odbierałam życzenia. Nigdy w życu nie używałam telefonu tak długo i często, jak wczorajszego dnia. A za rozmowami telefonicznymi nie przepadam.
To jest generalnie miłe. To z zasady i z definicji jest miłe.
Jednak od rana byłam przygnębiona, kolejne życzenia odbierałam z tą samą miną, reakcją, podziękowaniem... Z trudem przychodziło mi okazywanie wzniecanego na siłę entuzjazmu. Cieszyłam się, ale...
Dopiero dzisiaj odczytałam je tak, jak powinnam. Wczułam się w nie, miałam dobry nastrój i chęć do życia.
Będę obchodziła urodziny dzień po...
Cały dzień odbierałam życzenia. Nigdy w życu nie używałam telefonu tak długo i często, jak wczorajszego dnia. A za rozmowami telefonicznymi nie przepadam.
To jest generalnie miłe. To z zasady i z definicji jest miłe.
Jednak od rana byłam przygnębiona, kolejne życzenia odbierałam z tą samą miną, reakcją, podziękowaniem... Z trudem przychodziło mi okazywanie wzniecanego na siłę entuzjazmu. Cieszyłam się, ale...
Dopiero dzisiaj odczytałam je tak, jak powinnam. Wczułam się w nie, miałam dobry nastrój i chęć do życia.
Będę obchodziła urodziny dzień po...
Mediana
Uchwycono mnie w ramy kadru "fotografii dnia":
30/158/52/75C/S/36/
wyższe/kobieta/panna/szatynka/kręcone/
telewizji brak/dzieci brak/kota brak/psa brak/
marzenia są/ambicje są/doświadczenie jest/
zainteresowania są/umiejętności są/
parcia ku brak/parcia przeciw brak/
...
Wciśnięto w zdefiniowany przedział "od/do"
i wyliczono medianę.
Jestem poza
tuż obok, za, ale na przeciw
też.
30/158/52/75C/S/36/
wyższe/kobieta/panna/szatynka/kręcone/
telewizji brak/dzieci brak/kota brak/psa brak/
marzenia są/ambicje są/doświadczenie jest/
zainteresowania są/umiejętności są/
parcia ku brak/parcia przeciw brak/
...
Wciśnięto w zdefiniowany przedział "od/do"
i wyliczono medianę.
Jestem poza
tuż obok, za, ale na przeciw
też.
Rozkład normalny
Rozkład normalny, czyli pusty dzwon o wielkim sercu.
Mieści wiele głośnego i gęsto utkanego,
a na jego obrzeżach, tuż wokół granic lambdy,
w pustych korytarzach
mijamy się rzadko, nie wpadamy na siebie,
ale kiedy nasz wzrok splecie się w napiętą strunę,
tętni w nas życie i rośnie w nas siła.
Wolne elektrony żeliwa, brązu, miedzi...
każdy na swojej orbicie obrzeża...
czekamy na Wielki Wybuch
Malutkiego Zderzenia.
Mieści wiele głośnego i gęsto utkanego,
a na jego obrzeżach, tuż wokół granic lambdy,
w pustych korytarzach
mijamy się rzadko, nie wpadamy na siebie,
ale kiedy nasz wzrok splecie się w napiętą strunę,
tętni w nas życie i rośnie w nas siła.
Wolne elektrony żeliwa, brązu, miedzi...
każdy na swojej orbicie obrzeża...
czekamy na Wielki Wybuch
Malutkiego Zderzenia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)